Współpraca z architektem

widok od ogrodu

Współpracę z naszym architektem rozpoczęliśmy we wrześniu 2013. W głowie miałem plan, aby całość prac skończyć na spokojnie gdzieś w lutym 2014. Wydawało mi się, że to sporo czasu – w zasadzie 5-6 miesięcy.

Dość szybko, bo już po kilku tygodniach od rozpoczęcia współpracy, pojawiły się wstępne koncepcje układu domu, które zaczęliśmy stopniowo dopracowywać. Wydawało się, że wszystko idzie we właściwym tempie. Jednak w listopadzie 2013  zamierzaliśmy się wybrać na ponad dwutygodniowy wyjazd do Chin, który zupełnie odciągnął naszą uwagę od projektu. Miało to bardzo duży wpływ na opóźnienia po naszej stronie, bo przez to opóźnialiśmy istotne akceptacje poszczególnych etapów projektowania.


A więc przez naszą opieszałość w podejmowaniu decyzji, które czasem wymagały przemyślenia, a i często poszukania dodatkowych informacji, bardzo mocno opóźniliśmy fazę koncepcyjną projektu. Ostateczne decyzje podjęliśmy 10 lutego 2014.

Zadowoleni z tego, że w końcu wszystkie decyzje są podjęte postanowiliśmy spokojnie odczekać zawarte w umowie z architektem 6 tygodni na realizację projektu i nie kontaktowaliśmy się z nim w tym czasie. I to był błąd.

Naiwnie po 6 tygodniach zacząłem dopytywać czy projekt już skończony? Komunikacja była raczej zdawkowa – mało konkretów. Czas mijał, a projektu nie było. Wprawdzie zgodnie z umową mogliśmy zerwać współpracę i szukać kolejnego architekta, ale poziom zaangażowania po naszej stronie był jednak spory, a rozpoczynanie tego od nowa z kimś innym po prostu przeciągnęłoby realizację projektu o nie wiadomo jak długo.

Tak naprawdę to bardzo mocno zacząłem naciskać architekta dopiero w kwietniu 2014 i właśnie wtedy zorientowałem się, że opóźnienie z jego strony będzie duże. Nie wiem jak duże byłoby opóźnienie bez dalszych nacisków, ale ostatecznie projekt wraz z wnioskiem o pozwolenie budowlane został przekazany do urzędu powiatowego w dniu 11 czerwca 2014. A więc zamiast przewidzianych w umowie 6 tygodni czekaliśmy ponad 17 tygodni.

Jakie były tego powody? Nigdy wprost nie zapytałem naszego architekta, bo trochę nie chciałem tym pytaniem psuć już i tak napiętych relacji (w końcu czekała nas jeszcze realizacja projektu wykonawczego i jego nadzór autorski), ale jeśli nie wiadomo o co chodzi to najpewniej chodzi o pieniądze. My przeciągnęliśmy etap koncepcyjny, więc i zapewne w międzyczasie trafili się architektowi inni klienci, być może z większym budżetem.

Podsumowując: warto dobrze zaplanować czas współpracy z architektem. W normalnym tempie, bez pośpiechu trwa to ok. 3 miesięcy. Warto, aby komunikacja była sprawna i dobra, a jednocześnie dobrze też mieć trochę czasu na przemyślenie ważnych decyzji.

Podziel się tym artykułem!

Jedna myśl nt. „Współpraca z architektem

Możliwość komentowania jest wyłączona.