Amator wybiera architekta

A8

Wybór architekta wydawał mi się skomplikowanym zadaniem. Jakie przyjąć kryteria? Od czego zacząć? Jedno, co wiedziałem, to to, że nie chciałem wybierać z polecenia – wiem, że wiele osób tak robi, ale dla mnie jednak polecenie to pewne zobowiązanie i jednocześnie ograniczenie. Jeśli wszystko układa się dobrze to w porządku – problemu nie ma. Zupełnie inaczej, gdy polecony architekt nie spełnia oczekiwań w taki sposób w jaki sobie wyobrażaliśmy. Po pierwsze, trudniej przekazuje się uwagi ze względu na relację z osobą polecającą, a po drugie, gdy sprawy idą już naprawdę źle to nasze relacje z osobą polecającą mogą się diametralnie zmienić… Wiele osób mogłoby mi polecić architekta, ale ile z nich naprawdę się postara, aby nie polecić kogoś przypadkowego? Często jest tak, że ludzie polecają sobie kogoś, kogo znają i lubią, nie mając zbyt dużego pojęcia o jego doświadczeniu i umiejętnościach.

Poszukiwania ograniczyłem do Internetu, gdzie każdy dobry architekt powinien mieć sensowną stronę ze swoim portfolio. Przynajmniej tak mi się wydawało. Skupiłem się na architektach, którzy stworzyli sporo projektów domów jednorodzinnych. Zupełnie zrezygnowałem z kontaktowania się z tymi, którzy głównie projektują wieżowce, hale przemysłowe i realizują inne projekty dla firm, a klienci indywidualni stanowią raczej znikomy procent ich działalności.

Sporym zaskoczeniem okazało się, że całkiem duża grupa architektów w swoim portoflio umieszcza tylko sam spis realizacji, bez zdjęć i rysunków – na przykład: http://architektbydgoszcz.pl/nasze-projekty. Z mojego punktu widzenia to brak szacunku dla potencjalnych klientów. W końcu przecież nie będę jeździł i oglądał tych wszystkich miejsc, aby przekonać się czy architekt mi odpowiada.

Poza ukierunkowaniem się na architektów, którzy w swoim portoflio mają sporo domów jednorodzinnych, ważne było dla mnie także to, aby znaleźć architekta, który ma określony styl – styl zgodny z oczekiwaniami. Szukałem architekta, który preferuje nowoczesny styl domów, a nie tradycyjny, dworkowy lub pałacowy. Po prostu trudno jest mi uwierzyć, że ktoś, kto do tej pory stworzył same projekty tradycyjne będzie w stanie stworzyć interesujący projekt nowoczesnego domu.

Ostatnim dylematem, który pozostał do rozstrzygnięcia była lokalizacja samego architekta. Działka jest pod Warszawą, ale wydawało mi się, że dobrze będzie też sprawdzić oferty architektów z Bydgoszczy, gdzie mieszkałem przez ponad 12 lat. Wierzyłem w sporą różnicę w cenie, chociaż zastanawiałem się czy będzie to korzystne dla dalszej współpracy – w końcu ewentualny wyjazd na działkę pod Warszawą z Bydgoszczy zajmuje 3-4 godziny w jedną stronę i jest to już swoistego rodzaju wyprawa. Okazało się, że różnica w cenie pomiędzy ofertą z Bydgoszczy a ofertą z Warszawy była znikoma, nie warta ryzyka logistycznego związanego z nadzorem autorskim nad budową.

Po spędzeniu 5-6 godzin przed komputerem zdecydowałem się spotkać z 3 architektami. Dwóch z Warszawy i jeden z Bydgoszczy. Najdłuższe spotkanie było z architektem, na którego się ostatecznie zdecydowałem. Mimo, że spotkanie było ustalone trochę bez planowania, to Pan Piotr znalazł dla mnie sporo czasu. Spotkanie rozpoczęło się ok. 18 i trwało ponad dwie godziny. To zaangażowanie ze strony architekta i chęć zrozumienia naszych rzeczywistych oczekiwań było bardzo przekonywujące. Ostatecznie przemyślana oferta wraz z wyczerpującymi odpowiedziami na dodatkowe pytania oraz elastyczne podejście do współpracy przekonały mnie i żonę do wyboru firmy A8 Architektura z Warszawy.

Czy był to słuszny wybór i jaki będzie tego rezultat przekonamy się wkrótce. Tymczasem na stronie na Facebooku można śledzić pracę nad projektem.

Podziel się tym artykułem!

Jedna myśl nt. „Amator wybiera architekta

Możliwość komentowania jest wyłączona.